Co jest ważne w procesie terapeutycznym dziecka z wyzwaniami rozwojowymi?
Pamiętam
jak pewnego dnia, tuż przed drugimi urodzinami mojej córeczki,
zadzwoniła do mnie starsza koleżanka po fachu i zapytała jak tam
moja Iza. Ja wtedy z radością oznajmiłam, że jest świetnie bo
właśnie zaczyna chodzić. Iza urodziła się z wadą genetyczną i
choć na początku nikt nie wiedział co jej dolega ja od pierwszych
tygodni widziałam, że coś jest nie tak. Po czym poznałam? Po
ruchu – była „dziwnie” spokojna, przez pierwsze cztery
miesiące prawie się nie ruszała. Diagnozę otrzymałam, gdy Iza
miała osiem miesięcy. I gdyby nie to, że od początku podjęłam
działania wspomagające rozwój powiedziałabym, że o osiem
miesięcy za późno. Zespół SLO oznaczał opóźnienie rozwoju
ruchowego i umysłowego.
Co się
dzieje gdy rodzic dostaje taką diagnozę? W moim przypadku, gdy już
przeszła lawina czarnych myśli i wyobraziłam sobie najgorsze
scenariusze naszej przyszłości, pojawiła się myśl: „żeby
tylko była samodzielna, żeby umiała chodzić”. Tak w sytuacji,
gdy pojawiają się trudności rozwojowe u dzieci, my rodzice w
pierwszej kolejności koncentrujemy się na ruchu. Dlaczego? Bo ruch
jest najbardziej zauważalnym elementem rozwoju dziecka. Łatwiej
zauważyć to, że dziecko ma trudności z poruszaniem się, niż z
mówieniem lub poznawaniem. Rodzice małych dzieci zewsząd słyszą
pytania typu: czy siedzi, czy raczkuje, czy chodzi itd. A to
przecież umysł bardziej niż ruch gwarantuje nam poznawanie świata.
Gdy na
drodze rozwoju naszego dziecka pojawiają się chwilowe lub
długotrwałe przeszkody, powinniśmy jak najszybciej zadbać o
prawidłowe wsparcie. Rozwój można aktywnie wzmacniać poprzez
ukierunkowaną na potrzeby dziecka interwencję terapeutyczną i
odpowiednie działania w domu. Nie ma jednego właściwego sposobu
postępowania, jednej właściwej metody. Nam wszelkiej specjalności
„pomagaczom” absolutnie nie wolno dostosowywać dziecka do
metody, nawet jeśli jesteśmy najlepszymi na świecie specjalistami
w danej dziedzinie. Fizjoterapeuta, logopeda, pedagog, psycholog i
rodzic powinni się wzajemnie uzupełniać. Wspólnie zadbać o
higienę emocjonalną w
procesie terapeutycznym, uważnie obserwować, wymieniać się
doświadczeniami, dostosować swoje działania, tak aby uwolnić
potencjał dziecka. Prawidłowy rozwój emocjonalny, społeczny i
poznawczy ma ogromny wpływ na rozwój fizyczny dziecka. Wszystkie te
sfery rozwoju są ze sobą powiązane i nie można rozwijać jednej
pomijając inną. Kiedy dziecko jest przestraszone, samotne lub czuje
się zagrożone nie może odkrywać, uczyć się i rozwijać w taki
sposób jak byśmy tego oczekiwali. Obecność rodzica podczas
rehabilitacji oraz bliska relacja dają poczucie bezpieczeństwa.
Jeśli damy malcowi odpowiednią dawkę swobody i podczas zajęć
pozwolimy mu poznawać przestrzeń
po swojemu, zbudujemy jego zaufanie dzięki czemu chętniej zareaguje
na nasze propozycje.
Dla mnie jako specjalistki
wspomagania rozwoju oraz mamy dziecka z wyzwaniami rozwojowymi
najbardziej istotnymi rzeczami w procesie terapeutycznym są zrównoważone działania i umiejętność bycia uważnym na potrzeby dziecka w tym procesie.
