Budowanie rusztowania – droga do samodzielności Twojego dziecka
Jako
rodzice chcemy chronić swoje dzieci, wspierać ich rozwój, pewność
siebie, zaradność i samodzielność. Zdarza się jednak, że
pragnienie ochrony i opieki nad dzieckiem zmienia się w
nadopiekuńczość. Gdzie zatem przebiega granica pomiędzy wsparciem
a nadopiekuńczością i dlaczego nie powinniśmy jej przekraczać? - Spróbujmy znaleźć odpowiedź.
Zadaniem każdego
rodzica jest wspieranie dziecka tak, aby mogło się rozwijać. Jeśli
wyręczamy dziecko pozbawiamy je możliwości zdobycia kompetencji.
Jeśli współuczestniczymy, to uczymy je i budujemy jego pewność
siebie. Wszystkie dzieci dorastają, to czy będą samodzielne zależy
od tego, czy rodzicom uda się wznieść ponad własne lęki i
potrzebę kontrolowania. Im więcej dziecko ma możliwości
zarządzania sobą oraz pokonywania przeszkód w osiąganiu własnych
celów, tym większa jest jego pewność siebie i kompetencje.
Bezwarunkowa miłość i zaufanie to dobry start w dorosłość i
długoterminowa lokata, która z przyniesie zysk w przyszłości.
Jak zatem wspierać rozwój dziecka nie odbierając mu swobody wyboru i samodzielności?
- ZBUDUJ RUSZTOWANIE
Rusztowanie
w ogólnym pojęciu to tymczasowa konstrukcja służąca wznoszeniu
budynków. Rodzicu, stań się budowniczym wspomagającym rozwój
swojego dziecka. Zbuduj mu rusztowanie!
Budując rusztowanie
pomagamy dzieciom w rozwiązywaniu problemów poprzez dopasowanie
rodzaju jak i zakresu pomocy do ich możliwości. Jest to struktura,
którą rodzic daje dziecku, aby mogło na niej zbudować swoje
umiejętności. Gdy dzieci uczą się czegoś nowego, potrzebują
aktywnego wsparcia ze strony rodziców, nauczycieli i innych
dorosłych. Bardzo istotna jest tu tymczasowość. Kiedy dziecko
staje się niezależne w swoim myśleniu i samodzielnie zdobywa nowe
umiejętności i wiedzę, wsparcie ze strony dorosłych powinno być
stopniowo wycofywane. Taka forma interakcji między dzieckiem a
dorosłym przypomina rusztowanie wspierające konstrukcję budynku,
które po zakończeniu prac jest rozbierane.
- SKUP SIĘ NA WYSIŁKU A NIE WYNIKACH
Oceniać
wyniki czy wkład pracy? Niewątpliwie odpowiedź na to pytanie daje
podstawę do obrania właściwego kierunku wspierania dziecka. Kiedy
oceniamy dziecko za efekt końcowy pracy, czerpie ono niewiele
przyjemności z tego co robi. To często bywa przyczyną stresu i
skutkuje niechęcią do wykonywania zadań. Nieistotne jest, czy
nasze dziecko wykonało zadanie wystarczająco dobrze. Ważniejsze
jest samo wykonywanie zadania. Interesujmy się tym czego dziecko się
uczy, zaszczepmy w nim fascynację tym, co robi. Zamiast: „Udało
ci się!”, „Piękna praca” „Ale jesteś mądry”, mówmy
„Widzę, że ciężko nad tym pracowałeś”. Zachwycajmy się
tym, w jaki sposób nasze dzieci wpadły na dany pomysł. Pytajmy:
„Jak się tego nauczyłeś?”. W ten sposób dajemy pozytywną
ocenę na temat rzeczy, nad którymi dziecko ma kontrolę np.
wytrwałość i ciężka praca, a nie nad tymi, które są poza jego
kontrolą np. bycie inteligentnym. Opisując, w jaki sposób dziecko
wykonało zadanie, dajemy mu możliwość samodzielnej oceny oraz
pokazujemy, że sam wysiłek też jest wartością. Musimy oprzeć się
pokusie poprawienia zadań naszych dzieci. Ciągła interwencja
podważa zaufanie dziecka do siebie i innych oraz uniemożliwia mu
samodzielne uczenie się.
Postawmy na
samodzielność od najmłodszych lat! Pamiętajmy: doskonałość nie
jest celem!
Literatura
Filipiak E., Z
Wygotskim i Brunerem w tle: słownik pojęć kluczowych.
Żuczkowska Z. A.,
Dialog zamiast kar.
